Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2020

Wieści prosto z lasu

Witajcie moi drodzy! Po pierwsze, muszę, ba! CHCĘ z serca Wam podziękować, że mimo mojej nieobecności tutaj, Wy o mnie nie zapominacie. Nie znamy się w "realu", kojarzymy wyłącznie z blogosfery, ewentualnie social mediów. A Wy jesteście tutaj, odwiedzacie moją stronkę, czytacie wypociny i jakby było mało - wspieracie, rozumiecie, gratulujecie. Oczywiście nie tylko u mnie - razem tworzymy niesamowitą społeczność. Nie tylko ludzi dzielących wspólne hobby, ale osób, które po prostu SĄ również dla innych. Kochani moi, DZIĘKUJĘ Wam za to!!!
Po drugie, ruszam z robótkami! Tak, czas powstać z letargu 😄😂 Zanim to jednak nastąpi, mam Wam do pokazania obrazek , który sprezentowałam mojemu chłopakowi. Haft gobelinowy, biała kanwa, mulina DMC i trochę Ariadna. Wzór pochodzi z pisma "Anna" (numer bodajże wrześniowy z 1998!). Do całości dodałam własnoręcznie wycięte passe partout w kolorze gorzkiej czekolady. A nawet ramka się ładnie dopasowała.
Założę się, że wielu z Was również musi od czasu do czasu zrobić sobie odskocznię, nawet w robótkach. U mnie ostatnio między jedną kartką a drugą na warsztat poszedł quilling! A efekt już wkrótce. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie Kochani, dziękuję za pozostawione przez Was słowa i życzę dobrego dnia. 😊
                                                                                                               Ann



Tak jeszcze było bez oprawy 😉



poniedziałek, 4 maja 2020

Ach, na odmianę

Witajcie! Chyba pierwszy raz udało mi się wyszyć cały hafcik, bez rzucania go wgłąb szafki. Jak raz zebrałam się i zrobiłam go od początku do końca. Znajomi zawsze powtarzają, że skoro zajmuję się robótkami, to muszę być anielsko cierpliwa. Haha, nic bardziej mylnego! Próbowałam kiedyś większych haftów, ale to nie dla mnie. Nie przepadam za taką monotonią. Dlatego też dzisiaj kartka na odmianę, bo nie scrapbooking, a właśnie wyszywana krzyżykami. Miała być prosta, a jednak elegancka. Mam nadzieję, że się udało.
Tak swoją drogą, próbuję zrobić coś z tą swoją stronką, żeby fajnie wyglądała, żeby prace się miło oglądało. Cały czas staram się polepszać nie tylko wytwory, ale i fotografowanie ich. Efekt? NIE MAM POJĘCIA co z tego wyszło. Okazuje się to o wiele trudniejsze niż myślałam. Mówią dla chcącego nic trudnego. No dobra, poćwiczymy jeszcze. Tymczasem dobrego dnia moi drodzy!

                                                                                                       Ann




poniedziałek, 16 grudnia 2019

Kościółek pośród zasp

Cześć moi Drodzy! Dobrze jest, trzymam się i "nie wypadam z gry". Cały czas znajduję chociaż tę chwilę na tworzenie, dokończenie jakiejś kartki tak, żeby móc wszystkich obdarować. Tak, jak sobie zaplanowałam. Nie mam jeszcze zdjęć następnych prac, więc dzisiaj tylko jedna, znowu z hafcikiem. Wzór z któregoś archiwalnego wydania Sabrina Dodatek Specjalny. Do tego ostatnie świąteczne nabytki, czyli (mój pierwszy, hura!) zembossingowany brokat na nowej tekturce, do tego papier ze Stamperii. Pracę posyłam tutaj i tutaj.
Dziękuję serdecznie za Wasze odwiedziny, dajcie znać jak to u Was z świątecznym zamieszaniem-sprzątaniem. My byliśmy na jarmarku we Wrocławiu, uzupełniłam zestaw bombek na moją choinkę o kilka uroczych maleństw (jak nie zapomnę, to się następnym razem pochwalę). W tym tygodniu tyle rzeczy sie ponakładało, że nie mam pojęcia, jak to wszystko ogarnąć. A chciałoby się jeszcze pójść przy tym na roraty... Trzymajcie za mnie kciuki, ja potrzymam za Was 😊 Papa!
                                                        Ann





sobota, 23 listopada 2019

Renifery ciągną sanie, a mnie bierze na przemyślenia

Witajcie późną porą! Jak to jest, że pracy niby niewiele, a człowiek i tak się w tym zatraci...? Wspominany niedawno album już gotowy, czeka na sesję, więc wkrótce zobaczycie efekty moich zmagań. Myślę już, co to w nim umieszczę. Może jakieś zdjęcia świąteczne, z całą rodziną, uda mi się w końcu zrobić i wywołać. Jak u Was to wygląda? Tradycyjnie (jak ja) preferujecie przeglądać zebrane w księdze fotografie, także te stare, czy hołdujecie cyfrowej wersji albumów? Co by nie było, zdjęcia uważam za cudowną pamiątkę. Wiem, że w dobie internetu oglądamy ich każdego dnia co niektórzy setki, może i tysiące, ale każdy zapewne ma kilka takich swoich ulubionych, które zapadają w pamięć. Te ślubne, komunijne, z narodzin dziecka. Cudownie jest uchwycić taką chwilę. U nas ostatnio właśnie planują studniówkę i mowa była o pamiątkowej sesji. Może to i ma sens? Uważam jednak, że warto wybrać maksymalnie dwa, trzy takie zdjęcia, bo wtedy będą naprawdę wyjątkowe. 
Odbiegłam trochę od tematu, a chciałam jeszcze przed snem zajrzeć do Was. Jak już niechlubnie przyznałam, trochę licho u mnie teraz z robótkami, jednak w międzyczasie (ekhm, podczas niektórych lekcji) spod moich rąk wyszedł mały hafcik z mikołajem w saniach (źródło to któreś archiwalne wydanie dodatku do Sabriny) Umieściłam go na takiej karteczce. I tu mam pytanie/ prośbę o radę do naszych drogich hafciarek: jeśli robicie karteczki, jak najlepiej wyeksponować wzór? Jak patrzę na to moje cuś, to jakieś takie skromne, jednak boję się coś dorzucać. Jestem ciekawa Waszych opinii :) Miłej niedzieli Wam życzę i dobrego tygodnia!

                                                                                                      Ann



środa, 20 listopada 2019

Gwiazdka z nieba

Witajcie! Mój tata zwykł mawiać "a ja chcę gwiazdkę z nieba", kiedy zaczynam wymieniać swoje marzenia i życzenia. Myślę sobie wtedy, oj tam, trochę pomarzyć nie zawadzi. Karteczka bardzo prosta, z małą haftowaną gwiazdką, do tego kilka wykrojnikowych elementów i papierowa poisencja, którą sama zrobiłam.
Czas już najwyższy zacząć świąteczną produkcję. Może w tym roku powstanie nieco więcej prac...?
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowo. Ja niestety, a może i stety, miałam bardzo zajęte ostatnie dni. Wkrótce Wam trochę opowiem, bo działo się, huhu! Muszę też zobaczyć, co tam u Was. Ściskam cieplutko!
                                                           Ann


środa, 20 marca 2019

Haftujemy na dzień dobry wiośnie

Dzień dobry! Mam taki niedobór kolorów, ciepełka. Wracając do domu wydłużyłam sobie chociaż nieco trasę i napawałam się widokiem zazieleniających się pól. Wbrew zdaniu moich kolegów, nadal jest chłodno, a ja ciągle marznę. Dzięki Bogu jutro już wiosna!
Na poprawienie sobie nastroju stworzyłam taką niewielką zawieszkę wielkanocną. Mulina mieszana (DMC i Ariadna), sama dobierałam; filc zielony, szary, satynowa wstążeczka (0,5 cm); wzór z pisma "Kram z robótkami, dodatek specjalny nr 2/2014". Ozdoba ma wymiary około 8,5x7,5 cm. Zgłaszam ją na zabawę u Uli. Sponsorem nagród jest Needle&Art.
A jak Wy powitacie jutro wiosnę? Dzień wagarowicza czy może topienie marzanny? Ja będę dalej usilnie poszukiwała oznak mojej ulubionej pory roku ;) Do usłyszenia!

                                                                                                  Ann




 

sobota, 29 grudnia 2018

Ciągle czuję zapach świąt

Dzień dobry! :) Jak już wspominałam w bodajże poprzednim wpisie, mam kilka zaległych prac do zaprezentowania. Łącznie trzy kartki, stroik (to dzisiaj) i odnowione domki świąteczne. Przy tych ostatnich się nieźle napracowałam, więc będą niczym wisienka na torcie pokazywane na końcu.
Kartka z haftowanym aniołkiem, wzór "Sabrina, wydanie specjalne: haft krzyżykowy" 1/2004. Kolory zmieniłam, mulina standardowo DMC i Ariadna.
Stroik wręcz recyklingowy ;) Miałam zrobiony ze dwa lata temu, ale skurzył się, świeczka się wypaliła, no i przede wszystkim miałam ochotę na nowy. Znalazłam tym razem odpowiedniejszą (nie tak wysoką jak poprzednio) świeczkę w szafce u mamy, trochę materiałów zakupiłam (szyszki, suszone pomarańcze), gdzieś wpadł mi w ręce mały styropianowy prezencik, trochę ozdobnych kamyków, kawałek materiału, pasta strukturalna (SeeArt, Pasta "śnieg"), moja ulubiona farba metaliczna (Pentart) oraz robiona przeze mnie poisencja wzbogacona o odrobinę brokatu. I gotowe :)
Miłej niedzieli Wam życzę!
                                                                                                                     Ann




czwartek, 23 sierpnia 2018

Złocąc się w promieniach słońca - SAL Soda odsłona 4

Dzień dobry! W te wakacje słońce nas rozpieszcza i przygrzewa ile się da. Hafcik tancerki z SAL'u (który wykonuję okropnie wolno 😕) pasuje do tej pogody. Słonecznikowa panienka cała jest w odcieniach żółci. Mulina Ariadna, dobierałam sama, wyszywane na lnie, tak jak jej poprzedniczka w fioletach.


Będąc teraz na wyjeździe za granicą udało mi się wyniuchać trochę fajnych materiałów do robótek i to po całkiem dobrej cenie! Skusiłam się na kilka z nich: kwiatki do kartek, stemple (dużo tańsze niż kiedy kupiłam je w Polsce) i drewniane scrapki, które od dłuższego czasu chodziły mi po głowie 😉


Na koniec jeszcze przegląd przeczytanych stron. Liczone od (ojej!) 18 marca... Cóż, o ile na podstronie bloga wszystko spisane, to zapomniałam dodawać notkę na końcu postów. W takim przypadku lista wygląda na niby długą:
6. "Granica" Zofia Nałkowska - 271 stron/ 1668
7. "Japońska parasolka" Rani Manicka -  464 strony/ 2132
8. "Wiedźmin: Krew elfów" Andrzej Sapkowski - 340 stron/2472
9. "Nobliwy proceder" Philippa Gregory - 392 strony/ 2864
10. "Wiedźmin: Czas pogardy" Andrzej Sapkowski - 368 stron/ 3232
11. "Wieczna księżniczka" Philippa Gregory - 552 strony/3784
12. "Władczyni rzek" Philippa Gregory - 544 strony/ 4328
13. "Otello" William Shakespeare - 210 stron/ 4538
14. "Wiedźmin: Chrzest ognia" Andrzej Sapkowski - 334 strony/ 4872
15. "Wiedźmin: Wieża jaskółki" Andrzej Sapkowski - 428 stron/ 5300

Na chwilę obecną to tyle, aczkolwiek umilam sobie czas lekturą "Pana Tadeusza"... Jak na przymusowe czytanie całkiem dobrze się zapowiada 😁 Lubiłyście przerabianie obowiązkowych książek w szkole? Ja, szczerze mówiąc, nie przepadam za tym. Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnimi wpisami 😊 Witam serdecznie także nową obserwatorkę. Życzę Wam miłego popołudnia!
                                                                                            Ann

niedziela, 4 lutego 2018

Balet w fiolecie - SAL Soda odsłona 2

Dzień dobry wszystkim! W końcu zawitała do mnie zima, drzewa, krzewy i słupy energetyczne pokrył biały puch. Na zewnątrz żywej duszy poza zbłąkaną sójką nie widać, ale ja mam w planach dzisiaj śnieżki z rodziną 😋 Mimo tej mroźnej aury, zaczynam już myśleć o wiośnie. Trzeba by zrobić jakąś kwiatową pracę. Na dzień dzisiejszy mam gotową pierwszą wróżkę z SAL'u u Magos. Jak zwykle jestem spóźniona (przepraszam!), ale nawet w ferie musiałam robić zadania ze szkoły. Co do hafciku, znowu len, mulina dobierana Ariadna/DMC... i trochę kombinowania ze wzorem. Jakoś naszła mnie ochota na drobne zmiany i w efekcie dziewczynka nie ma kwiatów we włosach, a jej twarz ma też nieco inny kształt. Co o tym sądzicie? Zdarza się Wam zmieniać wzór według uznania? Miłej niedzieli!
                                                                                                           Ann




 * * *
PS. Przeczytane od ostatniego razu:
4. "Wiedźmin: miecz przeznaczenia" Andrzej Sapkowski - 342 strony

niedziela, 19 listopada 2017

SAL Soda odsłona 1

Dobry wieczór! Pragnę przede wszystkim podziękować Wam za udział w moim Mini Candy. Udało mi się wszystkie z Was odwiedzić, mam nadzieję, że Wy też będziecie chciały zostać ze mną na dłużej. 😊

W zabawie wzięło udział 15 osób, numerki przypisałam według kolejności zgłaszania się. Tak więc, zwyciężczynią zostaje...

 Numerek 12, czyli Agnieszka R! 😃
Serdecznie gratuluję i oczywiście proszę o  przesłanie adresu do wysyłki (ann.goldwin@gmail.com).
 Paczuszkę postaram się jak najszybciej wysłać.

Na koniec chciałam Wam pokazać początek haftowania SALu u Magos. Ja nietypowo, na pierwszy ogień wzięłam aż czwartą wróżkę. Kolory sama dobieram, w sumie w miarę wyszywania 😉 Na materiał znowu wybrałam len. Szybciej mi się na nim pracuje, a do tego obraz wychodzi nie za duży.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę dobrego nowego tygodnia. 
                                                                                                                         Ann

środa, 19 lipca 2017

(Prawie) francuski gość

Witajcie! Od pewnego czasu pracowałam nad niedużym haftem, który na pewno znacie. Pamiętacie śliczną Retro Paryżankę Krysię od naszej koleżanki Adrianny? Link! Wzór tak mi się spodobał, że po prostu musiałam go mieć. Za zgodą Hafciarki, zdobyłam wzór i zaczęłam wyszywać. Jako materiał posłużył mi tym razem len, w dodatku w nietypowym kolorze. To moje pierwsze spotkanie z lnem, ale bardzo jestem z niego zadowolona. Jedyną trudność stanowił rozmiar krzyżyków (ledwo było je widać 😉). Obrazek wyszywałam pojedynczą nitką rozdzielonej muliny (głównie Ariadna i DMC ), którą sama dobierałam. Całkowity rozmiar haftu to ok. 20x9 cm. Nie mam jeszcze ramki, więc mini sesja w wersji surowej.
Korzystając z okazji, że pojawiam się w Internecie, chcę serdecznie powitać nowe obserwatorki, mam nadzieję, że się Wam u mnie spodoba ☺ Dziękuję także za wszystkie pozostawione tu komentarze, bo są one dla mnie ogromną motywacją. Cieszę się, że ciągle ktoś mnie odwiedza, nawet podczas długiej nieobecności. Tymczasem życzę wszystkim jeszcze słonecznych wakacji i do następnego wpisu! 😊

                                                                                                                       Ann



niedziela, 26 marca 2017

Koguty, pszczoły i sarny

Nareszcie! Czuć w powietrzu zapach wiosny, ptaki coraz głośniej śpiewają i zaczyna przybywać zieleni. Zwierzęta wychodzą z kryjówek, budzą się ze snu... albo pojawiają się na moich kartkach 😉
Mowa tu oczywiście o kartkowaniu Ani. W marcu robimy prace według wytycznych podanych przez Danusię z  bloga MOJE CUDA CUDEŃKA:


Moje kartki marcowe
Okolicznościowa
Bukiet + wstążka
 (Grafika na kartce to mini reprodukcja obrazu Katarzyny Warachim )



Bożonarodzeniowa 
Ośnieżone drzewo + brokat



Wielkanocna 
(kogut + czerwony)



No i kolaż razem:


Jak na początku posta napisałam, zwierzątka pojawiają się na moich kartkach. No dobrze: jest kogut, pszczółka też, a sarny? Te odwiedziły mnie niedaleko mojego domu 😃 Miłego wieczoru Wam życzę dużo słońca w nadchodzącym tygodniu!
                                                                                                                       Ann

sobota, 21 stycznia 2017

Szybko!

Jakoś nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem posta. Wreszcie wpadłam na pomysł wykorzystania małego (tyciego!) hafciku z motylkiem. Ponad rok, może nawet dwa leżał w szufladzie. No a dzisiaj rano wkomponowałam go w mały bilecik. Wyszła mi z tego bardziej wizytówka, ale co tam :)  Dzisiaj misiek prezentuje moje twory. Korzystając z okazji, chciałam Wam bardzo podziękować za miłe komentarze, odwiedziny ( wczoraj to normalnie był skok w statystykach, haha ) no i serdecznie powitać nowe Czytelniczki! 😃 Miłego wieczoru wszystkim!

 Ann