Tło

Tło

piątek, 20 października 2017

Zakładkowa produkcja

Jesień sprzyja haftowaniu i robótkowaniu. No, o ile mamy czas 😉 Niestety ciężko czasem pogodzić pasję ze szkołą, nauką. Teraz w wolnych chwilach głównie czytam książki. Stąd pomysł na dorobienie kilku zakładek. Zbliża się szaruga, więc wybrałam radosne i żywe kolory. Wszystkie zrobiłam na podstawie pierwszej z nich - czerwonej (link do wpisu). Co o nich myślicie? To ja wracam do lektury "Dziecka Odyna", a Wam życzę dobrego weekendu. 😄
                                                                                                          Ann





 PS. O, a tutaj wczorajsze fotki - nie jest łatwo uwiecznić piękną jesień, 
bo liście szybko spadają, a i słońce szybko się chowa... 
Zdjęcia jesieni zgłaszam tutaj: link.

 




piątek, 13 października 2017

Bierzemy się w garść!

Witajcie! Dawno mnie tu nie było. Uff, ciężki był ten wrzesień, ale na szczęście wszystko już wraca do normy. W tym tygodniu były nawet przebłyski słońca, teraz kilka nieśmiałych promieni wpada mi przez okno. Od początku roku szkolnego mam spore zaległości w rękodziele, ale za to nadrabiam czytelnictwo 😉 Obecnie czytam poezję polską na przemian z "Dzieckiem Odyna" Siri Pettersen. Polecam obie pozycje, bardzo wciągające i zapierające dech w piersi!


Źródło zdjęcia: http://www.empik.com/dziecko-odyna-pettersen-siri,p1124708344,ebooki-i-mp3-p

We wrześniu co prawda zrobiłam kartki, ale jakoś nie zdążyłam ich opublikować. Wyszły, delikatnie mówiąc, średnio. Mam nadzieję, że październikowe będą lepsze.
We wrześniu pomysłodawczynią była Ola, a oto jej wytyczne:


 Moje kartki wrześniowe
Bożonarodzeniowa - black&white



Okolicznościowa - clean&simple



Wielkanocna - folkowa



To tyle, jeśli chodzi o zaległy miesiąc. Teraz chcę przysiąść do karteczek i haftowania. Zapisałam się nawet do SALu organizowanego przez Magos. Może mi się uda? 😀 Jeśli któraś z Was miałaby ochotę powyszywać takie elfiki, to można się jeszcze zapisać do 31 października.



Ostatnia rzecz: we wrześniu pochwaliłam się swoimi zasobami pocztówek. Niedługo potem dostałam dwie śliczne widokówki od Beatki. Jeszcze raz dziękuję! 😊 Życzę wszystkim miłego weekendu!
                                                                                                           
                                                                                                          Ann

piątek, 22 września 2017

Przesyłam pozdrowienia, czyli o pocztówkach słów kilka

Dobry wieczór wszystkim! Na początku września wzięłam udział w wymiance pocztówkowej u Asi. Teraz możecie u niej zobaczyć podsumowanie zabawy. Ja chciałam oczywiście pochwalić się otrzymaną pocztówką, ale także pokazać moje własne zasoby 😄


Ja na zabawę posłałam kartkę z Zabrza, a Asia przysłała pozdrowienia z Istebnej (muszę tam się kiedyś wybrać!):

Asi bardzo dziękuję za zorganizowanie wymianki, mam nadzieję, że w przyszłym roku też uda mi się wziąć udział 😉
Teraz już przechodzę do mojego zbioru widokówek. W sumie, nie nazywałam tego nigdy hobby, ale jak się zastanowić, to gdzie jestem to zawsze kupuję pocztówkę. Po przeliczeniu, mam łącznie około 60 pocztówek:
- z Polski ~ 25 w tym ok. 18 różnych miejsc,
- ze świata ~ 35 w tym ok. 13 różnych państw.
Co ciekawe, ja wcale dużo nie podróżuję! Mam za to fajnych znajomych i kochaną rodzinę, którzy przysyłają bądź przywożą mi pocztówki z różnych krańców świata. I tak w moim zbiorze pojawiają się Irlandia, Chiny, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Belgia czy Bułgaria.


 Polska



Świat


 Świat


Oprócz tradycyjnych kartek mam kilka bardzo nietypowych:
- pocztówka kolorowanka z Londynu,
- z solą z Wieliczki,
- z mieniącym się Układem Słonecznym z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, 
- rozkładana z wnętrzem Kościoła w Dreźnie.


To na chwilę obecną wszystkie moje widokówki. Ciekawe, ile ich będzie za kilka lat. A Wy? Też lubicie zbierać takie pamiątki z wyjazdów, wakacji? A może kolekcjonujecie znaczki, naparstki, monety? Napiszcie w komentarzach, chętnie poczytam o Waszych zbiorach różności 😊 
Mam także zaszczyt przywitać nowe czytelniczki, którymi jest TeresaGosia. Dziękuję Wam za miłe słowa pod ostatnimi wpisami i pozdrawiam serdecznie!
                                                                                                                  Ann

czwartek, 14 września 2017

Za czym tęsknię jesienią?

Szukałam przed chwilą odpowiedzi na to pytanie i dość szybko ją znalazłam. A do tego mam kilka zdjęć, które najlepiej oddają to, czego w ponure i chłodne wieczory brak mi najbardziej.


⬑ Szczególnie w listopadzie, bardzo brakuje mi słońca.
 Tych jasnych, mocnych promieni, ale też dłuższego dnia. 
Zdjęcie z ostatnich ciepłych dni.


⬑ Gdy zaczyna się szarobura pogoda, drzewa stoją "nagie",  
a na zewnątrz czuć ciągle dym z kominów i zimny, ostry wiatr,
tęsknię do kolorów, zapachu lasu w lecie i śpiewu ptaków na gałęzi.


⬑ Co jeszcze? Rower... Tego to mi brakuje! 
No, bo co to za przyjemność jeździć w deszczu? 
A latem, czuć taki podmuch ciepłego (podkreślam: ciepłego) wiatru...!


⬑ To takie oczywiste, ale... jesienią bardzo chcę wiosny. Rzecz jasna, 
dopiero po zimie. Uwielbiam obserwować, jak przyroda budzi się do życia.
 W tym roku miałam okazję podziwiać przepiękne zwiastuny wiosny 😊

Pomysł na wpis, zaczerpnęłam z nowego wyzwania Art-Piaskownicy "Nostalgia", na które zgłaszam wszystkie trzy zdjęcia. Wam dziękuję za ostatnie bardzo miłe komentarze i witam serdecznie moje nowe czytelniczki: DonięAsię. Wszystkich cieplutko pozdrawiam!
                                                                                                          Ann

poniedziałek, 11 września 2017

Moje pierwsze stemple :D

Będąc w czerwcu w Krakowie, zdybałam  sklep z artykułami ze scrapbookingu. Możecie wyobrazić sobie moją minę, gdy tam weszłam! Oczywiście była to wizyta nieplanowana, więc za dużo kupić nie mogłam. Skusiłam na pierwszy w moim życiu zestaw akrylowych stempli i niebieski tusz z Latarni Morskiej. Od razu wyszukałam w Internecie instrukcji stemplowania, ale długo nie miałam pomysłu, jak użyć ten wzór. A tu wczoraj przypomniało mi się o karteczkach u Ani, gdzie jedna ma być w stylu C&S. No i takowa praca minimalistyczna powstała 😉
Jest nieźle, bo odbitka wyszła prawie idealnie już za trzecim podejściem! 😄 A jak Wy? Używacie stempli? Jakieś rady? Poczytam sobie co u Was słychać i wracam do zajęć. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
                                                                                                                          Ann




wtorek, 29 sierpnia 2017

Wakacje się kończą :(

No niestety. Ale jakby trwały wiecznie, to byśmy się znudzili. Szykując się na nowy rok szkolny, zaopatrzyłam się w mały haft, zamierzam go zacząć we wrześniu. Tym czasem, zabrałam się za sierpniowe wyzwanie u Ani, gdzie projektantką była... też Ania, ale z bloga Przystanek Kłodzko. 😃
Zachęcam Was do odwiedzenia jej bloga, bo bardzo dużo się tam dzieje. Oprócz pięknych zdjęć, robótek, znajdziecie też tam ciekawostki o samej autorce, jej pozostałe zainteresowania, a także świetne kursiki. Tak sobie poczytałam i wreszcie wiem, o co chodzi w UFO-kach czy SAL-ach. Zastanawiam się też, czy nie spróbować kiedyś zrobić exploding box...


 Moje kartki sierpniowe
Wielkanocna - zajączek i 3 kwiatki




Okolicznościowa -  słońce i kolor żółty



Bożonarodzeniowa - szopka i kolor zielony



Kolaż:


Moim zdaniem, tematy były zarazem łatwe i trudne. Łatwe, jeśli ma się pasujące grafiki. A jak się nie ma? To się kombinuje 😉 Słońce było sporym problemem, ale wymyśliłam, że słoneczniki mogą je symbolizować. A potem wpadłam na pomysł narysowania go wewnątrz kartki jako ramkę na życzenia. I wyszło! Zajączek nijak nie pasował mi tym razem do wielkanocnej pracy, więc wylądował także w środku. A szopka? Miałam gdzieś, o dziwo, grafikę, ale była niedawno... Podumałam trochę, poszperałam w tych wszystkich drobiazgach, które zbieram i powstała maleńka szopka z kawałka tektury. Postacie narysowałam sama, do tego kilka gwiazdek, napis od Eko-deco i gotowe. 
Ja na razie zmykam, trzeba jeszcze korzystać z wolnego. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie! 😊
                                                                                              Ann

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Gazetnik

Dzień dobry! 😃 Miałam ostatnio taką wenę i chęć stworzenia czegoś. Poszperałam w czasopismach nowych i starych, aż znalazłam instrukcję zrobienia gazetnika ( z "Moje dekoracje" nr 3/2015). Jak zwykle, moja wersja znacznie odbiega od tej prezentowanej w piśmie. Ozdoba powstała z czerwonego filcu. Posiada dwa rękawy na gazety i jedną małą kieszonkę. Całość zszywana ręcznie i klejona klejem termotopliwym. Dodatkowo użyłam tasiemki samoprzylepnej i jutowego sznurka przymocowanego do patyków do szaszłyków 😉
Czytając Wasze komentarze i przeglądając ostatnie wpisy na Waszych blogach widzę, że jeszcze miło spędzacie wolny czas. Te z Was, które musiały już wrócić do pracy, też korzystają z końca wakacji. Szkoda tylko, że pogoda coraz mniej dopisuje. Z drugiej strony, siedzimy znowuż więcej w domu, więc można te chwile przeznaczyć na robótkowe zaległości ( przynajmniej w moim przypadku, hehe!). Życzę Wam dużo słońca w te ostatnie letnie dni i żegnam się na razie. 😊
                                                                                                            Ann

 

 

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Taki fajny wyjazd...

... wyjazd nad polskie morze. W lipcu byliśmy z rodzinką na wakacjach w małej mieścince, Sasinie. Udało nam się ominąć w większości tą falę upałów 😀 Chciałam się trochę pochwalić, co udało się zobaczyć, bo dla mnie to były wspaniałe dwa tygodnie. Dawno nie byłam nad Bałtykiem, więc wypadało odświeżyć pamięć. I tak zwiedziliśmy Gdańsk, wpadliśmy do Łeby, podziwialiśmy Malbork i zobaczyliśmy jeszcze kilka ciekawych miejsc. Nie przepadamy za tłumem i smażeniem się na plaży, więc chodziliśmy na taką mniej popularną obok Sasina. Ale za to jaka była szeroka! I taki milutki piasek... 😊  Poniżej mała fotorelacja. Zdjęcia w większości mojego taty.


Na plażę był co prawda spory kawałek (2km), 
ale szło się przyjemnie, pięknym lasem przez wydmy.


 O, a taki mieliśmy piękny widok z plaży. 
Poniżej żaglowiec przyłapany na horyzoncie 😉


 Wkrótce przyszła kolej na Gdańsk. Nie pokazuję zdjęć starówki, zabytków,
 bo myślę, że to dość znane miejsca. Za to kilka szczegółów,
 które przykuły moją uwagę. Przede wszystkim bardzo podobały mi się
 kamienice na rynku. Te zdobienia, kolory, freski, płaskorzeźby! 


 W jednej z kamienic znajdowało się muzeum zabawek. 
Na wystawie przed wejściem można było nabyć figurki z różnych
 kiedyś bardzo popularnych bajek. Miś Uszatek, Reksio, 
Bolek i Lolek i wiele innych ulubieńców dzieci z całej Polski.


 Co dziwne, Bazylika Mariacka nie spodobała nam się tak bardzo,
 jak myśleliśmy. Niestety, II wojna światowa zrobiła swoje. 
Zachwyciliśmy się natomiast Bazyliką św. Mikołaja. Znajduje się niedaleko
 rynku, nie jest tak licznie odwiedzana, ale posiada piękne wnętrze. 
Co mnie ucieszyło, dla turystów były umieszczone tabliczki
z opisami poszczególnych dzieł i ołtarzy.


O, a tutaj zdjęcia ze skansenu w Klukach. Uwielbiam sztukę
 ludową jak się okazało 😄 Po pobycie tutaj kupiłam sobie 
folklorystyczny kalendarz i zakładkę. Zwiedzanie tego muzeum 
było dość zabawne, bo co wchodziliśmy do kolejnego
 pomieszczenia, padały słowa w stylu: "O! Ciocia ma takie wiadro",
 "Myśmy gotowali kiedyś na takim piecu", "Pokój jak od wujka",
 "Nasza maszyna do szycia!" i tak dalej 😊



 W jednym z pomieszczeń znajdowała się tymczasowa 
wystawa,wypożyczona z Ukrainy. Nie mogłam się napatrzeć 
na te cudne stroje i wspaniałe hafty.


 Myślę, że te wakacje były bardzo udane. Wypoczęliśmy, nawdychaliśmy się świeżego (nie gorącego!) powietrza, pospacerowaliśmy po lesie i odpoczęliśmy od miasta. Zazdroszczę trochę tym z Was, które mieszkają na Pomorzu. Chłodniej latem, piękne lasy i  taka cisza!
Kończąc, pragnę powitać moją nową czytelniczkę, Basię Pawlak 😉 Mam nadzieję, że Ci się u mnie spodoba. A co u Was? Jak spędzacie letni czas? Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego tygodnia! 💗

                                                                                                 Ann