Tło

Tło

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych świąt!

Kochani! Wiem, że dziś Wigilia i na pewno jesteście zabiegani, zajęci, więc w tym roku koniec bożonarodzeniowych ozdób. :) A ponieważ ten post ma charakter świąteczny, to chcę Wam życzyć zdrowych i radosnych świąt Bożego Narodzenia, fajnych prezentów, smacznego karpia oraz szczęśliwego Nowego Roku! Widzimy się w 2016!!! :D
                                                                                                  Ann


wtorek, 22 grudnia 2015

♬ Let it snow! Let it snow! Let it snow! ♬

Witajcie! Dziś czas na kolejną ozdobę, troszkę trudniejszą niż poprzednie.
    
        Scenka pod kloszem

Materiały:
  • przeźroczysta, okrągła szklanka
  • wata i waciane kuleczki
  • mocny klej 
  • pistolet do klejenia na gorąco z wkładami
  • tektura
  • okrągła korkowa podstawka o średnicy ok. 10cm
  • kolorowy papier techniczny
  • kolorowy filc
  • biały lub srebrny sypki brokat
  • farby akrylowe
  • narzędzia do malowania (tj. paleta, pędzle)
  • stara gazeta 
  • cyrkiel i ołówek
Wykonanie:   

1. Miejsce pracy zabezpieczamy gazetą. Ozdobę zaczynamy od zrobienia podstawki. Na tekturze, za pomocą  cyrkla bądź ołówka odrysowujemy kształt korka i wycinamy. To samo robimy z filcem, którego kolor będzie jednocześnie kolorem podstawki (u mnie ciemnozielony). Wszystkie naszykowane elementy sklejamy w ten sposób, zaczynając od dołu: filc > zwykły klej > tektura > klej na gorąco > korek. Po wyschnięciu, brzegi podstawki malujemy w kolorze użytego filcu.
2. Czas na elementy scenki. Zamiast samemu wykonywać części, równie dobrze możecie użyć takiego gotowego bałwanka, choinkę czy domek. Ja miałam właśnie takiego bałwanka. Jedyne co, to trochę go pomalowałam w kilku miejscach. Myślę, że wykonanie takiego prostego domku to nie problem, więc nie zamieszczam wzoru. W razie czego, możecie wspomóc się obrazkami z Internetu.
3. Po przygotowaniu i ozdobieniu części, możemy zacząć robić scenkę. Jeszcze raz odrysowujemy kształt podstawki na filcu - tym razem białym, bo będzie imitował śnieg. Przyklejamy zwykłym klejem, podobnie jak i figurki, z tym, że w małym odstępie od krawędzi podstawki ( aby zmieściły się pod szklanką). Całość uzupełniamy watą i wacianymi kuleczkami. Możemy także delikatnie przyprószyć brokatem. Umytą (!) szklankę smarujemy na górnej krawędzi klejem i mocujemy na podstawce. Na górze umieszczamy wacianą kuleczkę. Gotowe! :D

                                                                                                            Ann

PS. Inspirację i pomysł na ozdobę, zaczerpnęłam z czasopisma "Dekoracje", nr 4/2015




poniedziałek, 21 grudnia 2015

Bardzo mały aniołek

Święta tuż, tuż! A ja zabieram się do pracy. Wiem, że wielu z Was ma teraz ograniczony czas wolny, ze względu na świąteczne przygotowania. Dlatego w następne dni posty będą zawierały tylko instrukcje wykonania ozdób oraz ich zdjęcia. Mam nadzieję, że przez to szybciej je zrobicie. :) A naprawdę warto, bo niektóre z tych robótek nadają się także na prezent dla kogoś bliskiego! Życzę Wam dobrej zabawy, bo robienie ozdób i prezentów to też przyjemność.

Mała figurka z wosku

Materiały:
  • biała, niezbyt gruba świeca
  • sznureczek albo nitka
  • zapałki / zapalniczka
  • malutka foremka (np. po czekoladce, na ciasteczka itp.)
  • miska z zimną wodą
  • ręcznik papierowy i stara gazeta
Wykonanie:

1.  Na samym początku musimy zabezpieczyć miejsce pracy, wykładając je gazetą. Obok ustawiamy miskę z zimną wodą. Ręcznik papierowy może się przydać w przypadku wylania się wody.
2. Ostrożnie zapalamy świeczkę. Następnie, lekko ją pochylając, trzymamy tak, aby stopiony wosk kapał (z niedużej wysokości) na foremkę (jeżeli świeczka jest mała, szybko się spala, a knot się wydłuża, dobrze jest go obciąć - pamiętajcie o bezpieczeństwie pracy!).Gdy mniej więcej połowa foremki będzie wypełniona, delikatnie umieszczamy nitkę / sznureczek w sposób pokazany na rysunku. Dalej topimy świecę. W momencie, kiedy wosk zacznie wylewać się poza foremkę, szybko (ale delikatnie!) umieszczamy ją w zimnej wodzie, by ostygła. Po kilkunastu sekundach wyciągamy z miski i osuszamy.
4. Teraz najtrudniejsze: wyciągnięcie figurki z foremki. Szczególnie, jeśli jest ona dosyć mała, tak jak moja. Musicie robić to bardzo, ale to bardzo ostrożnie, gdyż zastygnięty wosk łatwo się kruszy. Potem pozostaje nam tylko wyrównać krawędzie i gotowe!

Dobra rada: Im mniejsza będzie figurka, tym bardziej urokliwa, ale też i krucha. Nie nadaje się na wieszanie na choince. Za to ładnie można ją wyeksponować na półce czy świątecznym stole.

                                                                                                            Ann