Tło

Tło

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Bardzo mały aniołek

Święta tuż, tuż! A ja zabieram się do pracy. Wiem, że wielu z Was ma teraz ograniczony czas wolny, ze względu na świąteczne przygotowania. Dlatego w następne dni posty będą zawierały tylko instrukcje wykonania ozdób oraz ich zdjęcia. Mam nadzieję, że przez to szybciej je zrobicie. :) A naprawdę warto, bo niektóre z tych robótek nadają się także na prezent dla kogoś bliskiego! Życzę Wam dobrej zabawy, bo robienie ozdób i prezentów to też przyjemność.

Mała figurka z wosku

Materiały:
  • biała, niezbyt gruba świeca
  • sznureczek albo nitka
  • zapałki / zapalniczka
  • malutka foremka (np. po czekoladce, na ciasteczka itp.)
  • miska z zimną wodą
  • ręcznik papierowy i stara gazeta
Wykonanie:

1.  Na samym początku musimy zabezpieczyć miejsce pracy, wykładając je gazetą. Obok ustawiamy miskę z zimną wodą. Ręcznik papierowy może się przydać w przypadku wylania się wody.
2. Ostrożnie zapalamy świeczkę. Następnie, lekko ją pochylając, trzymamy tak, aby stopiony wosk kapał (z niedużej wysokości) na foremkę (jeżeli świeczka jest mała, szybko się spala, a knot się wydłuża, dobrze jest go obciąć - pamiętajcie o bezpieczeństwie pracy!).Gdy mniej więcej połowa foremki będzie wypełniona, delikatnie umieszczamy nitkę / sznureczek w sposób pokazany na rysunku. Dalej topimy świecę. W momencie, kiedy wosk zacznie wylewać się poza foremkę, szybko (ale delikatnie!) umieszczamy ją w zimnej wodzie, by ostygła. Po kilkunastu sekundach wyciągamy z miski i osuszamy.
4. Teraz najtrudniejsze: wyciągnięcie figurki z foremki. Szczególnie, jeśli jest ona dosyć mała, tak jak moja. Musicie robić to bardzo, ale to bardzo ostrożnie, gdyż zastygnięty wosk łatwo się kruszy. Potem pozostaje nam tylko wyrównać krawędzie i gotowe!

Dobra rada: Im mniejsza będzie figurka, tym bardziej urokliwa, ale też i krucha. Nie nadaje się na wieszanie na choince. Za to ładnie można ją wyeksponować na półce czy świątecznym stole.

                                                                                                            Ann

2 komentarze: