piątek, 20 września 2019

Candy świąteczne

Cześć! Jeśli już tak jak ja powoli myślicie o tworzeniu świątecznych ozdób, to zapraszam Was serdecznie na candy u Agnieszki z bloga Zakątek Panny Totti. Można zdobyć piękną kolekcję papierów, a autorka prezentuje u siebie także pracę z nich zrobioną.
                                                       Ann


wtorek, 17 września 2019

"A ja jestem rudy lis..."

Dzień dobry moi drodzy! Mogę się założyć, że wielu z Was w dzieciństwie czytało wiersze Jana Brzechwy. Może kilka dalej pamiętacie? "Na straganie w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy...", "Chwaliła się raz rzepa przed całym ogrodem...", "Entliczek pentliczek, czerwony stoliczek..." Ach, wspaniale się wspomina konkursy recytatorskie. Teraz jak mam wygłosić coś na forum klasy, z pamięci to od razu wszystkiego zapominam! W ten szary wtorek przychodzę do Was z radosną i barwną karteczką nawiązującą do jednego z rymów Brzechwy, pt. "Lis"


Rudy ojciec, rudy dziadek,
Rudy ogon to mój spadek,
A ja jestem rudy lis,
Ruszaj stąd, bo będę gryzł!

Mój rudawy zwierzak gryźć nie zamierza, przysiadł sobie tylko pośród liści. Bardzo mi się podoba kompozycja, jaką uzyskałam na kartce za pomocą barwionej na brązowo gazy, sizalu oraz wykrojnikowych listków cieniowanych tuszami Ranger Archival Ink. Ta kartka to mieszanka i próbka moich nowych nabytków, muszę Wam powiedzieć :) Zakupiłam sobie przydasi to teraz korzystam. Tak na pierwszy ogień poszła przepiękna kolekcja papierów Autumn Leaves od Galerii Papieru. Arkusiki pochlapałam beżową i żółtą farbą, dodałam scrapki liści od SnipArtu (także pocieniowane), pozłacane styropianowe kuleczki oraz ostatnio zrobione różyczki. Są one minimalnie za duże, za "wysokie", ale kolorystycznie pasowały mi do pracy. Po cichu mogę zdradzić, że tworzy się następna partia, korzystam z Waszych rad i polecanych kursów :) Centrum kartki stanowi mały portret liska, który narysowałam w oparciu o motywy na papierach kredkami ołówkowymi. Pracę zgłaszam tutaj na wyzwanie.
Jak oceniacie kartkę? I w sumie ciekawsze pytanie, lubicie lisy? Czy wolicie jakieś inne leśne zwierzęta? Dziękuję Wam bardzo za pozostawione słowo, rady i polecane kursiki. Zachęcam Was jeszcze do zapisania się do rozdania, macie czas do północy 20 września. Dobrego dnia Wam życzę!





czwartek, 12 września 2019

Na przekór nadchodzącej jesieni

Witajcie! Na przekór nadchodzącej jesieni będę dzisiaj tworzyć kwiaty. Takie było moje postanowienie tego ranka. Zakupiłam nieco foamiranu w sklepie Od A do Zet i na razie, za pomocą prostych szablonów zrobiłam kilka małych kwiatków. Do cieniowania użyłam pasteli olejnych Pentel. Myślę, że kwiatki nadadzą się do kilku kartek okolicznościowych. Tylko oczywiście trzeba będzie zrobić ich trochę więcej. Następny raz na warsztat będę musiała chyba wziąć poinsecje... Jeśli bawicie się foamiranem i macie jakieś triki, tutoriale, porady dla żółtodziobów ;) to jestem otwarta na sugestie.
Ach, zaczął się na dobre rok szkolny i momentalnie zaczynamy cierpieć na chroniczny brak czasu. Chociaż wiecie, nie mam co narzekać tak naprawdę, bo na szczęście jestem jeszcze rocznikiem bez reform, tj. liceum trzyletnie. Wbrew pozorom to pracy niewiele, tylko widmo majowej matury i nadchodzącego dorosłego życia nieco przytłacza... Ale tym będzie się czas martwić później, bo przychodzę z małą niespodzianką. Jest to (wreszcie!) mój setny post, więc dziękując za to, że jesteście ze mną, że czytacie moje wpisy, zostawiacie miłe słowo, ogłaszam rozdanie z książką.

"Malowniczy dworek w podlaskich
 Bujanach, noc świętojańska
 i siła tradycji, która jest dobrym duchem,
 ale czasem także przekleństwem pokoleń.
 Piękna historia o mocy przyjaźni
 i różnych odcieniach miłości."

Tak głosi napis na okładce "Tatarki", książki autorstwa Renaty Kosin, którą możecie zdobyć. Spośród osób, które do 20 września skomentują poniższy post rozlosuję jeden egzemplarz lektury. Nagrodę funduję ja i wysyłam tylko na terenie Polski. Możecie wziąć poniższy banerek do siebie, niech więcej osób się bawi :) Czekam na Wasze rady na temat kwiatków z foamiranu i zgłoszenia do rozdawajki. Miłego dnia moi drodzy!
                                                                                                      Ann




wtorek, 3 września 2019

Kompozycja na fiolecie

Witajcie! Tytuł dziwny, bo i praca nietypowa. Czasami człowieka najdzie ochota coś namalować, pobawić się mediami i po prostu powstaje coś takiego... Obraz jest drobnym upominkiem dla przyjaciela. Mam nadzieję, że mu się spodoba i będzie zdobił nowe mieszkanie.
Do pracy wykorzystałam głównie wszelakie resztki, ścinki, a także stemple, maski, a co za tym idzie szablony.Wspomniany fiolet to to mgiełka od Stamperii, na zlocie w Katowicach pokusiłam się o jej kupno. Jest bardzo fajna, ale "rozprysk" duży no i ciężko się zmywa (nawet z moich palców, więc wiecie, chodzę czasami z dłońmi w purpurowe kropki hehe). Za to pochwalę się, że inspirując się różnymi artystami namalowałam te pseudo liście i kwiaty. Papier akwarelowy, takie same kredki oraz czarny cienkopis. Polecam, bo przyjemne i namaluje to nawet ktoś taki jak ja! 😃 Obrazek zdobią pionowe drewniane paski, więc czemu nie zgłosić by go TUTAJ  na wyzwanie?
Dziękuję za Wasze odwiedziny i dobre słówka, miłego dnia moi drodzy!

                                                                                                          Ann




sobota, 31 sierpnia 2019

Odkrywanie siebie

Witajcie! Tworzenie art journalu ciągle trwa. Gdzieś w tle zbieram jakieś wycinki, czasami coś przypadkowego wkleję, namaluję. Cały czas szukam tak naprawdę własnego stylu i sposobu prowadzenia zeszytu, bo wiem, że mi się to podoba, jednak nie jestem pewna, czy będzie to bardziej art czy junk journal. W tej chwili zapraszam Was na prezentację kilku wpisów, ozdobionych stron. Czy któraś się Wam najbardziej podoba? Jeśli słyszeliście, prowadzicie journale, to jakie? Art czy junk? Miłego dnia moi drodzy!
                                                                                                          Ann






wtorek, 27 sierpnia 2019

Powiew świeżości w starym wydaniu

Witajcie! Czasami jakaś zrobiona dawno praca się zakurzy, wyblaknie. Moja pierwsza szkatułka decu, biała, tylko z małym wzorem z papieru ryżowego i ozdobą 3D była już mocno zniszczona, pożółkła wręcz. Jako, że udało mi się zdobyć kolejną sztukę serwetki, którą ozdobiłam toaletkę, to postanowiłam stworzyć komplet. Proces pracy niemal taki sam: usunęłam dawne zdobienia, wyszlifowałam, pokryłam na nowo, dokładniej już białą farbą, następnie serwetka, rozwodniony brąz dla wyrównania koloru oraz na koniec lakier z połyskiem. Klej i lakier z Pentartu. Pracę zgłaszam TUTAJ.
Poprzednia wersja pudełka bardzo mi się podobała, ale ta jest zdecydowanie lepsza. Oczywiście, nie perfekcyjna, jednak schludniejsza i łatwiej przetrzeć ją z kurzu. Jak Wam się podoba? Na koniec chciałam Wam kochani podziękować za odwiedziny i  miłe słowa oraz rady. Farb szukałam i niestety, bezskutecznie. Co prawda są na Allegro, jest to ale nienajlepszy producent, fatalna jakość. Z kolei pani w moim ulubionym sklepie plastycznym powiedziała, że wycofują je z produkcji... Ciekawe, jak to czasem niektóre świetne rzeczy stają się przeżytkiem...
Miłego dnia!
                                                                                                              Ann






czwartek, 22 sierpnia 2019

Mix owocowy

Witajcie wieczorową porą! Czas na małą odskocznię od scrapbookingu, kleju, papieru i kartek. Mama poprosiła mnie niedawno o ozdobienie wazonika do kuchni. Malutkie szklane naczynie miało być w owoce. Trochę wzorując się na szablonach, trochę improwizując namalowałam kilka owocków uwielbianymi przeze mnie farbami Window Color. Szybka praca, a ozdoba fajna, ładnie wygląda na kuchennej półce. Lubicie takie wzory?
To byłoby tyle na dziś, ale mam do Was prośbę. Moje ukochane farby do ozdabiania szkła, Window Color, są coraz rzadziej dostępne i trudne do zdobycia. Jeśli ktoś z Was natknął się na takie w jakimś sklepie bądź zna osobę korzystającą także z tej techniki, to bardzo proszę, napiszcie mi w komentarzu bądź drogą mejlową. Będę bardzo wdzięczna, gdyż poszukuję od dawna nowych buteleczek farby, a nigdzie nie ma...
Miłego dnia kochani!
                                                                                                            Ann





niedziela, 18 sierpnia 2019

Dorosłość

Witajcie moi drodzy! Kilkakrotnie już wspominałam, że to rok świętowania osiemnastych urodzin wśród moich przyjaciół. Przyszła w końcu kolej na najważniejszego z nich. W ten sposób powstał, mój drugi jak do tej pory, exploding box. Utrzymany w dosyć ciemnej kolorystyce, głównie czerwieni, chociaż dodałam trochę beżowych akcentów. Pracowałam przede wszystkim na papierach z kolekcji Laserowe Love Vintage Gentleman. Użyłam oczywiście tekturek od SnipArtu (uwielbiam je!). Pozostałe elementy, dodatki wszelkiego rodzaju, to różnie wycinki i drobiazgi zbierane przez lata. Np. autko pochodzi z jajka Niespodzianki Kinder :) Brat testował na nim kiedyś preparat imitujący rdzę. Mogę się natomiast pochwalić, że całą konstrukcję pudełka, razem z pokrywką i podestem na samochodzik robiłam sama. Także osiemnastki wykonałam własnoręcznie bez szablonu. Za tą wewnątrz można umieścić pieniężny upominek.
Miało być prosto, w końcu to dla dorosłego już mężczyzny ;) Obdarowany zadowolony, więc ja także. A co Wy sądzicie? Wszystkiego dobrego w nowym tygodniu moi drodzy!

                                                                                                           Ann







czwartek, 15 sierpnia 2019

Błękitno brązowe wspomnienia

Witajcie moi drodzy w ten piękny dzień! Krótki wstęp, bo przychodzę dzisiaj z nieco większą pracą. Od dłuższego czasu marzył mi się album. Na zdjęcia z wyjazdów, wakacji, szkoły. Taki mój pierwszy. Pomysł powoli zaczęłam wcielać w życie, kiedy na zlocie w Katowicach nabyłam bazę od Scrap.com. Kiedy wreszcie wywołałam zdjęcia, zabrałam się do pracy. Zdecydowałam się korzystanie z dwóch kolekcji od Lemoncraft: małego bloczka "Grow old with me" oraz "Gossamer blue basic". Do tego dobrałam zwykły papier kolorowy w odcieniach beżu, błękitu oraz brązu. Dodatkami są scrapki od Eko-deco oraz tekturki i shaker box od SnipArt. Standardowo już, gdzieniegdzie użyłam farby metalicznej Pentart, czystej bądź wymieszanej, a także stempli i tuszów. Okładka albumu, bo na nią zużyłam najwięcej materiałów i czasu względem reszty stron, jest ozdobiona szeroką koronką, gazą, odrobiną pasty strukturalnej. Mnóóóóstwo farby akrylowej (kocham bawić się pędzlem hihi!), chlapania, które skradły mi serce, sizal, papierowe kwiaty. W okienku mikrokuleczki złote i turkusowe, cekiny, jakieś koraliki, brokat na wierzch. Grafika od Mintay Papers, z moim napisem. Całość zgłaszam na wyzwanie rodzinne wspomnienia, w końcu mam tam w tej chwili swoje zdjęcia :) oraz wyzwanie summer love.
Uff, tyle. Zapraszam Was serdecznie do oglądania i wyrażania opinii. Może próbowaliście kiedyś albumów?
Pragnę jeszcze gorąco podziękować za Wasze miłe słowa pozostawione w komentarzach. To naprawdę ogromna motywacja dla mnie :) No i witam serdecznie nowych czytelników! Dobrego dnia kochani.
                                                                                                                 Ann